„Wyspa trzech ojczyzn. Reportaż z podzielonego Cypru” – Thomas Orchowski

W Polsce słota, a na Cyprze przez 300 dni w roku świeci słońce. O walorach turystycznych wyspy nie trzeba nikogo przekonywać, bowiem to jeden z najpiękniejszych zakątków Morza Śródziemnego. Przez pewien czas wielu polskich piłkarzy obierało cypryjski kierunek zanim udawali się na sportową emeryturę. Jest to wyspa mniejsza od województwa opolskiego. Zatem raj na ziemi…? Tak, gdyby nie ludzkie konflikty, o czym możemy przeczytać w najnowszej książce Thomasa Orchowskiego Wyspa trzech ojczyzn. Reportaż z podzielonego Cypru

Thomas Orchowski to dziennikarz radia TOK FM specjalizujący się w tematyce zagranicznej. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Krytyce Politycznej” i „Tygodniku Powszechnym”. Autor książki reporterskiej Rzeź na Tarlabaşi. Opowieść o nowej Turcji. Tym razem przemierza Cypr wzdłuż i wszerz, aby odsłonić prawdziwą, poranioną twarz turystycznego raju.

Według mitu, grecka bogini miłości Afrodyta, do dziś opiekująca się mieszkańcami Cypru, wszystkim, którzy zanurzą stopy w kamienistej zatoczce, gdzie wyszła z morza, ofiarowuje wieczne powodzenie w miłości i nieprzemijającą urodę. Jednak od wieków mieszkańcy wyspy walczą z kolejnymi okupantami, którzy naznaczyli ludzi traumą konfliktów wewnętrznych i ścierających się nacjonalizmów.

Książka została podzielona na trzy zasadnicze części, których wyznacznikiem był czas. Pierwsza z nich to lata 50., 60. i początek lat 70. XX wieku. Wybuch powstania greckich Cypryjczyków przeciwko Brytyjczykom, później walki między greckimi i tureckimi Cypryjczykami. Druga część skupia się przełomowym roku 1974, kiedy to dochodzi do zamachu stanu i podziału wyspy. Ostatni człon to już współczesny obraz relacji ludzkich na Cyprze. W 2020 roku minęła sześćdziesiąta rocznica proklamowania Republiki Cypryjskiej, a wyspa dalej jest podzielona.

Reportaż Thomasa Orchowskiego nie jest przewodnikiem z pięknymi zdjęciami lazurowego wybrzeża. Jest to pamiętnik o zbrodniach, za które nikogo nie ukarano, oprawcy żyją. Cierpią bliscy ofiar, niepogodzeni z losem. Autor zagląda do miejscowych kafenijo, świątyń różnych wyznań, niewielkich wsi i trochę większych miasteczek, aby wysłuchać historii i opinii tych, którzy byli i są uczestnikami najważniejszych wydarzeń na Cyprze lub z boku przyglądają się i nie chcą nic więcej od życia niż spokoju. Przeklinają swój los, głowią się, czym sobie na niego zasłużyli

W książce nie mamy  pokazanego jasnego podziału na zwolenników przyłączenia kraju do Grecji lub Turcji, na greckich czy tureckich Cypryjczyków. Orchowski rozmawia z Ormianami, maronitami, Grekami i Turkami, a także z uchodźcami i zarobkowymi emigrantami. Wszyscy oni tworzą skomplikowane społeczeństwo, które choć podzielone, musi ze sobą współpracować.

Wyspa trzech ojczyzn. Reportaż z podzielonego Cypru mimo że została napisana językiem żywym i dynamicznym skłania do refleksji nad stanem ludzkiego ducha oraz nie pozwala nad wieloma kwestii przejść obojętnie.  Kompromis, tolerancja, ofiara to dla wielu ludzi puste hasła, które trudno przekuć w czyn. Konflikt na Cyprze stanowi przykład takiego uśpionego konfliktu. Końca sporu nie widać, a żadna ze stron nie chce wyciągnąć pojednawczej dłoni.