„Parweniusz z rodowodem. Biografia Tadeusza Dołęgi-Mostowicza” – Jarosław Górski

Bez filmu Znachor czy serialu Kariera Nikodema Dyzmy nie wyobrażam sobie świątecznej ramówki telewizyjnej. Każda stacja telewizji powtarza największe hity wiedząc, że widz i tak je zobaczy. Powyższe filmy znam na pamięć, ale i tak oglądam z przyjemnością. Robię tak i jak ja. Wiem, że nie tylko ja.

Książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza w okresie międzywojennym biły rekordy popularności. Wzbudzały zachwyt czytelników, autorowi przysporzyły chwały, majątku i pozycji najpopularniejszego pisarza tego. Choć świat literacki odnosił się do niego z pobłażaniem to jednak zwykli czytelnicy kochali jego powieści. Po II wojnie światowej cenzura zabroniła wydawać większość jego dzieł. Jednak to w latach 80. XX wieku powstał film Znachor czy serial Kariera Nikodema Dyzmy, które do dziś większość Polaków zna i ceni. Do dzisiaj wielu rodaków czyta jego powieści, wydaje się kolejne edycje książek. Czy właśnie taka nieśmiertelność marzy się niejednemu autorowi?

Jarosław Górski w książce Parweniusz z rodowodem… podjął się zadania trudnego, wymagającego detektywistycznego zacięcia oraz cierpliwego oddzielania prawdy od plotek. Dołęga-Mostowicz już za życia ukrywał wiele faktów ze swojego prywatnego życia. Bardzo lubił podsycać plotki, które budowały jego wizerunek bon-vivanta.

Biografia autora Znachora zaczyna się od mocnego akcentu. Już od początku czytelnik zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z nie byle jaką postacią. Świetnie też oddaje klimat II Rzeczpospolitej, w której nie było łatwo oddzielić polityki od życia codziennego. Otóż w początkowym rozdziale Górski odtwarza pobicie pisarza przez zwolenników sanacyjnego rządu Piłsudskiego. Mostowicz został dotkliwie pobity za złe pisanie o Marszałku. Szybko rozeszła się wieść po Warszawie o ataku na dziennikarza. Pobicie, jak wiele innych wydarzeń z jego życia, wkrótce stało się legendą, opowiadaną w coraz liczniejszych wersjach i odmianach.

Książka Parweniusz z rodowodem dotyka nie tylko życia prywatnego pisarza i jego twórczości. Nie da się jednego oddzielić od drugiego. Pozycja stara się też przedstawić klimat światka literackiego w II Rzeczpospolitej. Zasięg działalności pisarskiej Dołęgi-Mostowicza jest też świetnym przykładem obrazującym rozwarstwienie społeczne i problemy, z którymi muszą na co dzień borykać się obywatele niedawno powstałego państwa. Powieści pozwoliły im oderwać się od trudnej codzienności. Można o tym niejednokrotnie przeczytać.

Widać, że Górski polubił Dołęga-Mostowicza. Nie powoduje to jednak, że biografia traci na obiektywizmie. Wręcz odwrotnie. Wnikliwie bada prywatne życie, działalność pisarską i filmową. Przedstawia różne opinie, które nie zawsze są laurką dla Dołęgi-Mostowicza. Pokazuje swojego bohatera jako postać, która była ciekawa drugiego człowieka i jego historii. Dostrzega jego wady. Z resztą Tadeusz Dołęga-Mostowicz nigdy nie ukrywał, że lubił dostatnie życie, pragnął otaczać się wśród możnych tego świata, łaknął komplementów itd. Jednak kiedy już osiągnął sukces, nie wykorzystywał kontaktów do niecnych celów, a jego śmierć pokazała, że był mu bliski zwykły człowiek, a nie elita, która schroniła się w bezpiecznym miejscu.

Dołęga-Mostowicz przez wielu mu współczesnych uważany był za człowieka znikąd, parweniusza. Do tego nawiązuje w tytule biografii Górski. Krytycy uznali, że dzięki trafnemu rozpoznaniu gustów niewybrednej publiczności udało mu się szybko wzbić na literackie szczyty, z których jeszcze szybciej spadnie. Mija już ponad 80 lat od jego śmierci. A do dzisiaj powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza są wznawiane i wzbudzają zachwyt czytelników. Doczekał się również biografii, która obiektywnie podchodzi do jego życia i twórczości. Parweniusz z rodowodem…zachęca do sięgnięcia lub ponownego przeczytania powieści bohatera tej książki, a to chyba najlepiej świadczy o wartości wykonanej pracy przez Jarosława Górskiego.