„W stronę Ochrydy. Podróż przez wojnę i pokój” – Kapka Kassabova

Pojęcie „kotła bałkańskiego” nie wygasło wraz z zakończeniem I wojny światowej. Na Bałkanach dalej buzują antagonizmy narodowościowe. Ta część świata dalej jest mozaiką przemieszanych kultur, religii i poglądów, które dla innych Europejczyków, wybierających te popularne tereny na wakacje, są nie są do końca zrozumiałe. W tytułową podróż przez wojnę i pokój zabiera nas Kapka Kassabova w najnowszej książce W stronę Ochrydy.

Jezioro Ochrydzkie leży na granicy macedońsko-albańskiej. Trzy czwarte linii brzegowej znajduje się po stronie Macedonii. Powierzchnia jeziora to 358 kilometrów kwadratowych, a głębokość maksymalna to 289 metrów. Trzy największe miasta leżące nad jego brzegami to macedońskie: Ochryda i Struga oraz albański Pogradec. Najbardziej zurbanizowana jest część północna i północno-wschodnia, wrażenie najdzikszej sprawia część wschodnia.

Sucha, encyklopedyczna notatka nie zachęca do pochylenia się nad tym hydrologicznym zjawiskiem. Jednak dla autorki tej książki i dla wielu ludzi zamieszkujących okolice jest czymś więcej. W zasadzie Kassabova opisuje napotkanych ludzi żyjących nad dwoma jeziorami – Ochryd i Prespa. Oba bliźniacze jak dwa diamenty osadzone pomiędzy fałdami gór. Są to najstarsze jeziora w Europie. Od starożytności do dziś spotykają się tam potężne siły cywilizacji i przyrodniczych zjawisk.

Książka została podzielona na dwie części – Wiosna i Jesień. Pory roku są wyznacznikiem pobytu autorki w rodzinnych stronach. Można to również odczytywać jako metaforę poznanych osób i wydarzeń z nimi związanych. Spośród ogromnej ilości postaci, z którymi spotyka się Kassabova, tak naprawdę nie ma wielu fanatyków, zagorzałych radykałów. Jednak wystarczy iskra, żeby przeszli na jedną lub drugą stronę poglądów i granic. Tak jak wiosna prowadzi ostatecznie do lata, a jesień do zimy.

Losy jej i rodziny przeplatają się historią tych terenów. Nie brakuje odniesień do przeszłości, jednak przede wszystkim pokazuje teraźniejszość. Przedstawiony przez nią obraz Bałkanów jest ogromny jak ilość gatunków zwierząt i roślin, które bytują w obu jeziorach.

Reportaż W stronę Ochrydy. Podróż przez wojnę i pokój jest nie tylko nostalgiczną podróżą do rodzinnych stron. Książka Kassabovej stanowi współczesny dokument o tętniącym życiu macedońsko-albańsko-greckiej granicy, przefiltrowany przez osobiste doznania oraz przeszłość.

Trudno opisać wszystkie historie przedstawione w tej książce. Trzeba je po prostu przeczytać, przemyśleć i zauważyć analogię z otaczającą nas rzeczywistości. Z reportażu wybrzmiewa cicha nadzieja, że dawne krzywdy można odrzucić i dzięki temu zmienić przyszłość. Pomogło to rozliczyć się autorce z przeszłością.