„Nomadland. W drodze za pracą” – Bruder Jessica

Recenzję napiszę krótką. Już tyle o tym reportażu napisano i powiedziano, że nic mądrzejszego nie dodam. Jednak w tym całym dyskursie, który spowodowała książka „Nomadland. W drodze za pracą” a później film i ja chciałbym dodać swoje trzy grosze.

Jessica Bruder poświęciła kilka lat swojego życia, aby jak najbliżej zbliżyć się do ludzi, którzy z różnych powodów zamieszkali w kamperze. W książce o współczesnych nomadach pokazuje zupełnie inną stronę USA, gdzie kariera od pucybuta do milionera nie jest dostępna dla wszystkich. Jeżeli ktoś uczciwie pracował przez wiele lat ma prawo do emerytury, która powinna zapewnić spokojną starość. W Polsce różnie wygląda z tym systemem emerytalnym. W Stanach Zjednoczonych liberalna polityka ekonomiczna spowodowała, że oszczędności wielu Amerykanów 60+ wyparowały lub drastycznie zostały zmniejszone. Nie załamują się. Porzucają, a raczej sprzedają wygodne domy, kupują vany, kampery itd. i ruszają po kraju w poszukiwaniu dorywczej pracy.

Bruder opisuje wiele takich historii. Przedstawia losy osób, które zostały zmuszone do porzucenia wygodnego fotela na rzecz domu na kółkach. W dobie pandemii, gdzie kampery zyskały na popularności zapewniając nieograniczoną wolność przemieszczania się, historia amerykańskich nomadów wydaje się atrakcyjnym życiem. Czy rzeczywiście tak jest?

Reportaż Bruder uświadamia jak życie może być nieprzewidywalne, okrutne i zaskakujące zarazem. Przebija jednak z kart książki nadzieja – ludzie potrafią przetrwać każde warunki. Przebija też z niej duma – nie nazywają się bezdomnymi, ale częściej mówią o sobie bezmiejscowi. Przeczytać książkę warto.