„Zapaść. Reportaże z mniejszych miast” – Marek Szymaniak


Bielawa, Hajnówka, Nowa Ruda, Grajewo, Grudziądz, Jasło to tylko przywołane przykłady mniejszych i większych miejscowości znajdujących się w Polsce. W małych i średnich miasteczkach żyją miliony osób. Jak się mieszka i pracuje w takich społecznościach? Czy rzeczywiście egzystencja w „zapadłej dziurze” jest gorsza od życia w metropolii?

Marek Szymaniak przemierza polskie miasteczka od wschodu i zachodu, z północy i południa. Rozmawia z tymi którzy zasmakowali życia w dużym mieście i wrócili w rodzinne strony oraz tymi którzy nigdy na dłużej nie opuścili rodzinnego miasta. Spotyka się także z lokalnymi działaczami walczącymi o poprawę życia w swojej małej ojczyźnie. Owocem tej wędrówki jest reportaż „Zapaść. Reportaże z mniejszych miast”. Na kartach książki Szymaniak stara się przedstawić palące problemy mieszkańców: skutki transformacji ustrojowej, ogromne bezrobocie, które tylko nieznacznie zmniejszyło się (niekoniecznie dzięki staraniom włodarzy tych miast), brak opieki medycznej, brak mieszkań, oferty kulturalnej itd. Z tytułu książki i ze stron reportażu wylewa się niekorzystny wydźwięk życia w takich miasteczkach. Jednak pod powłoką negatywnie skondensowanych złości, powtarzających się bolączek, starania  osób, które w nich żyją z własnego wyboru, są iskierką nadziei na pozytywną zmianę.

W reportażu znajdziemy wiele danych statystycznych, które pokazują cały obraz kwestii wymagających szybkiego działania. Jednak najbardziej tkwią w głowie historie pojedynczych osób i rodzin, które na co dzień stykają się z problemami życia w mieście z niewielkimi szansami na rozwój. Szymaniak zawarł całe spectrum bohaterów: od emerytów pamiętających czasy świetności miasteczek, poprzez ludzi którzy z uwagi na rodzinę i coraz bardziej pogarszający się standard życia emigrują do innych miast lub państw, zostawiając najbliższych, często starszych rodziców oraz wiele historii ludzi młodych, którzy jednak zostają lub wracają nie tylko dlatego, że nie powiodło im się w innym miejscu, ale bardzo często dlatego, że widzą szansę tych małych społeczności na rozwój i spokój od zgiełku dużego miasta.

30 polskich miejscowości, które odwiedził nie są oczywiście miarodajnym źródłem badań na temat przyszłości polskich miasteczek. Autor z resztą nie rości sobie praw do takiego odczytania jego książki. Pokazuje jednak skalę problemów oraz małe sukcesy mieszkańców tych z pozoru „zapadłych” miast. Reportaż Szymaniaka zapada w pamięć. Uwypukla jak bardzo Polska nie stoi problemami wielkich metropolii. Poprzez przedstawione historie angażuje czytelnika do przemyślenia własnych wyborów. Czy to miejsce gdzie żyjemy jest naszym wyborem, a może smutną koniecznością? Może w miejscu, gdzie żyjemy warto coś zmienić? Dla wielu z nas losy ludzi opisanych w książce pewnie będą bardzo bliskie.