5/25 Saperzy strefie śmierci” – Bogusław Politowski

Saper myli się tylko raz – każdy to zna. Ile w tym jest prawdy? Saper nie zajmuje się tylko bombami? Co we Wrocławiu robią talibowie? Po co psy saperom? Na te i inne pytania można znaleźć odpowiedź w książce Bogusława Politowskiego 5/25. Saperzy w strefie śmierci

Sprawy militarne są mi dalekie. Jestem laikiem, który stara się służyć ojczyźnie w inny sposób. Ostatnią styczność z wojskiem miałem na komisji poborowej. Jednak szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie słyszymy o zagrożeniach militarnych z różnych stron nie da uciec się od tematu obronności kraju. Reportaże dotyczące konfliktów wojennych cieszą się wśród czytelników dużą popularnością. Zazwyczaj piszą je dziennikarze, którzy niekoniecznie zwracają uwagę na sprawy wojskowe. Starają się udać poza oficjalne granice działań militarnych i zazwyczaj pokazują życie zwykłych cywili.

Zupełnie inaczej podchodzą do tematu autorzy publikujący w serii „Linie Frontu” Wydawnictwa Czarne. Książki te opisują losy ludzi, którzy bezpośrednio konfrontują się z bestialstwami wojny – żołnierzy i członków sił specjalnych. Ich rzadko wydawane, nieopowiedziane dotąd historie są fascynujące, ważne i uzupełniają wiedzę na temat wojen. Bardzo często są jedynym wiarygodnym źródłem. Bliskie ujęcia często z samego środka konfliktu pozwalają lepiej zrozumieć zagadnienia wojskowe, geopolityczne, ale też psychologiczne i społeczne. Subiektywne, czasem surowe narracje pokazują dylematy moralne, dekonstruują mity, obnażają bezradność w obliczu zła, ale przede wszystkim dają świadectwo godnej podziwu odwagi.

W tej serii znakomitą książkę napisał Andrzej Brzeziecki, gdzie przedstawił losy agenta europejskiego wywiadu. Czerniawski. Polak, który oszukał Hitlera to trzymająca w napięciu książka o człowieku, którego marzeniem, było rozegranie „wielkiej gry” o niepodległość Polski i który nigdy nie zapominał, skąd pochodzi i o czyją wolność walczy. Ciekawe a zarazem ważkie zagadnienia poruszają też Grzegorz Kaliciak czy Krzysztof Kotowski i Karol K. Soyk. Ja jednak, chciałbym zrecenzować nowość w tej serii 5/25. Saperzy w strefie śmierci Bogusława Politowskiego.

Autor jest byłym żołnierzem, a od wielu lat dziennikarzem prasy wojskowej. Jak sam podkreśla – w koszarach, na poligonach i na misjach spędził tysiące godzin. Życie żołnierza różnych formacji zna od podszewki.

Politowski zaczyna reportaż od mocnego uderzenia. Od razu wyruszamy na front, gdzie w akcji poznajemy pracę saperów podczas tytułowej procedury 5/25. Pot, kurz i duchota afgańskiego powietrza uderza z całą mocą w czytelnika. Żołnierze tej formacji nie są pokazani jako superbohaterowie. Przeciwnie – lęki, obawy, strach przed nieznanym, ludzka tęsknota za domem rodzinnym, kobietą i dziećmi mieszają się z żelazną dyscypliną, ogromną wiedzą techniczną oraz odpowiedzialnością za bezpieczeństwo kolegów. 

W drugiej części książki, został przedstawiony system szkoleń saperów zanim wyruszą na wojnę. W jaki sposób zdobywają wiedzę i doświadczenie? Jak wygląda codzienna praca saperów w Polsce? Wiele osób pewnie zaciekawi również temat psów, które służą w armii polskiej lub talibów we Wrocławiu, którzy w Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych mają swoją siedzibę.

Bez upiększania rzeczywistości autor przedstawia ciężką i niebezpieczną pracę saperów. Pokazuje z jakimi problemami muszą się zmierzać. Nie ukrywa również błędów polskiego dowództwa. Braki uzbrojenia, spartańskie warunki na misjach, ludzkie uchybienia to nieodłączna triada i bolączka żołnierza na każdym froncie. W pracy oddziałów saperskich jeden z tych czynników prowadzi do śmierci nie tylko wojskowych, ale może przynieść tragiczne skutki dla ludności cywilnej. O czym pisze autor w związku z usuwaniem niewybuchów jeszcze po II wojnie światowej.

Dla mnie osobiście wzruszająca była opowieść o konkretnych ludziach, którzy podjęli się zadań wymagających nadludzkich wydawałoby się umiejętności. Szymon, Michał, Leszek to saperzy, których połączyło oddanie dla sprawy. Nawet za cenę życia. Czasami ich zaangażowanie może denerwować czytelnika. Mogliby przecież odpuścić. Po pierwszej misji wrócić do Polski i odcinać kupony za zasługi. Pójść na emeryturę. Jednak mimo wszystko zdecydowali się dalej pracować w tej wyjątkowej formacji.

Reportaż czyta się bardzo szybko. Nawet fragmenty odnoszące się do uzbrojenia, procedur czy technicznych kwestii laika nie powinny znudzić. Widać, że wojsko to przemyślana machina, która stara się działać według wypracowanych i skutecznych metod.

Dużo teraz mówi się o patriotyzmie, wpajaniu miłości do ojczyzny młodym pokoleniom, historii i poszanowaniu przodków. Los żołnierzy-saperów pokazuje, że to nie są tylko mrzonki. Przybliżanie pracy polskich saperów oraz wydawanie o nich książek może pomóc w edukacji i lepiej to zrobi niż niejedna patriotyczna akademia lub obowiązkowa lekcja w szkole. Książka Politowskiego nie odbiega od pozostałych publikacji tego cyklu. A dzięki osobistemu doświadczeniu autora, które widoczne jest w narracji i prowadzeniu czytelnika książka 5/25. Saperzy w strefie śmierci stanowi jedną z lepszych pozycji serii „Linie Frontu”.